Armenia – kraj, do którego chce się wracać

Czy da się zakochać w kraju? Uważam, że tak (jednocześnie mając nadzieję, że zgodzi się ze mną każdy podróżnik, który zwiedzając świat znalazł swoje przysłowiowe „miejsce na ziemi”). Armenia zauroczyła mnie swoim spokojem, knajpkami pachnącymi aromatyczną kawą i gościnnością mieszkańców, którzy ze szczerą serdecznością witają nieznajomych. To właśnie oni najlepiej pokazują swoją ojczyznę i opowiadają o jej historii z miłością, nutką humoru czy nieudawanym przejęciem (spoglądając na najcenniejszą Górę Ararat, która niestety nie jest na terenie ich kraju). Co jeszcze jednak sprawiło, że Armenia skradła moje serce?

Z pewnością możliwość podziwiania zapierających dech w piersiach krajobrazów (nieważne czy odpoczywałam nad słynnym Jeziorem Sewan nazywanym Ormiańskim Morzem czy po prostu przemieszczałam się z jednego punktu do drugiego – wszędzie było pięknie!). Co ciekawe, kraj ten to nie tylko malownicze pejzaże, ale i urokliwe miasta, wśród których najbardziej uwiodła mnie stolica czyli Erywań. Gwar, ruchliwe ulice po których przemykają kolorowe Łady czy stylowo oświetlone nocą budynki urzekają. A do tego lokalne, niesamowicie klimatyczne knajpki z.. jazzową muzyką. Tak, bo to właśnie stąd pochodzi wielu artystów tego gatunku, a jazz uznawany jest wręcz za część dziedzictwa narodowego.

Co jeszcze wzbudza zachwyt i sprawia, że myśli o Armenii wracają nieustająco? Oczywiście pyszna i aromatyczna kuchnia (jak to mówią: przez żołądek do serca!) pełna ormiańskich specjałów takich jak dolma, grillowane mięsa, paklava czy słynny lawasz (naprawdę, nic tak wspaniale nie smakuje jak ciepły i chrupiący placuszek przyrządzony na Twoich oczach!). I rzecz jasna koniak… podobno jeden z najlepszych na świecie!

Czym jednak byłoby to wszystko, gdyby nie otwartość mieszkańców, która sprawia, że po chwili rozmowy ma się wrażenie, że przebywa się z przyjaciółmi, których zna się od lat? No właśnie, bo to nie tylko miejsca czy kuchnia, ale przede wszystkim ludzie sprawiają, że pewne miejsca pamięta się na bardzo długo.

Autor: Karina Jarska