Tbilisi – odkrywanie miasta cz.2

Kontynuujemy wycieczkę do Gruzji i jej stolicy Tbilisi z Dominikiem.

 

Tbilisi – Cminda Sameba – Katedra Soboru Trójcy Świętej
Jest niewiarygodna w swoim rozmiarze! To największa budowla sakralna w Gruzji i jedna z największych co do wielkości na świecie, gdy chodzi o cerkiew prawosławną. Położona jest na wzgórzu św. Eljasza i można ją zobaczyć z każdego miejsca Tbilisi! Tutaj też znajduje się siedziba Patriarchy Gruzji kościoła prawosławnego.

Dotarcie do katedry zajęło mi jakieś 30 minut marszem spod hotelu. Przeszedłem jak zwykle na drugą stronę mostu przy pomniku króla Wachtanga Gorgasali a potem to już tylko prosto przed siebie. Kierowałem się na połyskującą złotem kopułę katedry. To był najlepszy kompas jaki mogłem mieć. Nawet zbaczając z trasy, odnajdywałem jej blask, bo słońce odbijało się w niej jak w lustrze. Nie trzeba mieć żadnej mapy, aby dojść do katedry. Trzeba korzystać z tego, co naturalne, by mieć właściwy punkt odniesienia podczas wyprawy.

To, co zauważyłem, nie tylko przed katedrą, ale niemal przed każdym zwiedzanym przeze monastyrem, to obraz ludzi proszących o jałmużnę. Są to kobiety siedzące przed katedrą, wyciągające ręce z prośbą o datek, czasem mówiące coś w niezrozumiałym dla mnie języku.

O dziwo, nie jest to jakaś stara budowla w stylu typowych gruzińskich monastyrów, których jest całe mnóstwo, choćby oddalonych o kilkanaście kilometrów od miasta, w Mccheta. Budowę rozpoczęto w 1995r. Gdy zabrakło pieniędzy na jej budowę, wstrzymano wszelkie prace. Potem ponownie rozpoczęto jej budowę i 23 listopada 2004r. Patriarcha Gruzji Eliasz II dokonał konsekracji katedry – soboru nadając mu wezwanie Świętej Trójcy. Po 9 latach prac powstał monumentalny wręcz kościół – katedra, która swoją wielkością przytłacza, ale z drugiej strony stanowi centrum życia religijnego miasta i państwa w ramach obrządku prawosławnego.

Katedra Soboru Świętej Trójcy jest największą budowlą prawosławną w Tbilisi oraz jedną z największych tego typu budowli na świecie. Jest ogromna!

Katedra Soboru Świętej Trójcy jest największą budowlą prawosławną w Tbilisi oraz jedną z największych tego typu budowli na świecie. Jest ogromna!

 

Na moje nieszczęście, fontanna była w remoncie. Jednak mimo wszystko spróbowałem zrobić odbicie katedry Soboru Świętej Trójcy w pozostałościach wody jaka była do dyspozycji.

Na moje nieszczęście, fontanna była w remoncie. Jednak mimo wszystko spróbowałem zrobić odbicie katedry Soboru Świętej Trójcy w pozostałościach wody jaka była do dyspozycji.

 

Katedra Soboru Świętej Trójcy wyciska niesamowite piętno na każdym ją odwiedzającym. Można podziwiać nie tylko monumentalność tej budowli, ale również niektóre bogato zdobione elementy.

Katedra Soboru Świętej Trójcy wyciska niesamowite piętno na każdym ją odwiedzającym. Można podziwiać nie tylko monumentalność tej budowli, ale również niektóre bogato zdobione elementy.

 

Tbilisi – pomnik króla Wachtanga Gorgasali
Będąc w Starym Mieście Tbilisi, wędrując w kierunku twierdzy Narikała, bardzo trudno jest nie dostrzec wspaniałego pomnika gruzińskiego króla Wachtanga Gorgasali, a w tle kościół Metechi. To charakterystyczna budowla położona na wzgórzu, nad rzeką Kura, gdzie będziemy mogli również podziwiać zwyczajne gruzińskie domy „na skale”.
To właśnie on uważany jest za założyciela miasta Tbilisi i to jego zasługą jest przeniesienie stolicy państwa z pobliskiej przepięknej Mcchety do Tbilisi.

Król Wachtang przezywany był „gorgasal” (końcówka „i” to zaadoptowanie nazwy do języka gruzińskiego) co oznacza „głowę wilka”. Być może to określenie nawiązuje do kształtu hełmu, jaki nosił król.
Król Wachtang został zaliczony do świętych Gruzińskiego Kościoła Prawosławnego (!) a jego szczątki znajdują się we wspaniałej katedrze Sweti Cchoweli, w Mcchecie, dawnej stolicy Gruzji. Cześć i pamięć w narodzie gruzińskim wobec króla sprawiła, że opiewa się jego najlepsze cechy jak odwaga, siła, mądrość w bajkach i legendach, a ponadto do roku 2004 jednym z najważniejszych i najwyższych odznaczeń w Gruzji był właśnie medal imienia Wachtanga I Gorgasali. Prezydent Saakaszwili 24 czerwca 2004 roku ustanowił Order Narodowego Bohatera Gruzji jako najwyższe odznaczenie państwowe. Tym orderem, pośmiertnie, 10 kwietnia 2010r. został uhonorowany prezydent Lech Kaczyński.

 

Tbilisi – most Barataszwili, Most Miłości
Gdy w hotelu pokazałem nocne zdjęcie z fotografem z brązu a w tle Most Pokoju i twierdzę Narikała, od razu popatrzyliśmy z recepcjonistką na mapę i zaczęła odliczać poszczególne mosty: most pierwszy, główny przy pomniku króla Wachtanga, drugi most Most Pokoju a trzeci to właśnie most Barataszwili. Już w pierwszym dniu zależało mi, aby go zlokalizować, by przygotować się do wieczornych ujęć właśnie z tego mostu. Idąc w jego kierunku mijamy Most Pokoju, plac zabaw, możemy jeszcze raz podglądać pałac prezydencki i budowę opery narodowej. W końcu dochodzę do mostu, choć nie ma żadnych przejść. Trzeba sobie jakoś radzić. Przejście z jednej strony mostu na drugą to spryt, szybkość, bo trzeba uciekać przed nadjeżdżającymi samochodami. A trzeba mieć w pamięci fakt, że mamy plecak ze sprzętem i złożony statyw w ręku! Nie ma ani pasów dla pieszych, ani żadnej sygnalizacji. Tak jest i trzeba sobie z tym radzić. Taki urok. A na dodatek w jednej części mostu… dziura przez którą można spaść do rzeki (!). Nie żartuję, nie zabezpieczona niczym. A zatem należy się naprawdę dobrze rozglądać, byśmy nie byli zaskoczeni za późno!
A któż to ów Nikoloz Barataszwili? To gruziński romantyk, poeta, człowiek wielkiej miłości do ojczyzny i kobiety. Stał się sławny dopiero w kilkadziesiąt lat po swojej śmierci, gdy wydrukowano zbiór jego poezji. Odtąd będzie już stał w jednym szeregu z innymi największymi gruzińskimi poetami. Właśnie ze względu na piękno jego poezji, mówiącej o miłości, most ten nazywany jest również Mostem Miłości.

Twoje kędziory spadają jak żmije
Na białe piersi, na pole miłości
Oczy me w splocie włosów, co się wije
Błądzą z nadzieją, płoną z namiętności
(Nikoloz Barataszwili, Antologia Poezji Gruzińskiej, tł. Leopold Lewin)

Tutaj odnajdziemy odlane w brązie figury: trzy po jednej i trzy po drugiej stronie. Mając po lewej stronie Most Pokoju i twierdzę Narikała a po prawej budynek sądu w Tbilisi, możemy zobaczyć dwóch mężczyzn i jedną kobietę, zaś po przeciwnej stronie, dwie kobiety i jednego mężczyznę. Nawet jeden z tych mężczyzn to fotograf z dwoma aparatami: klasyczną lustrzanką oraz dwuobiektywowym aparatem średniego formatu. Figury doskonale pasują do poszukiwań niekonwencjonalnych kadrów, wystarczy odpowiednio je wkomponować. Właśnie z tego mostu zrobiłem najwięcej Tbilisi w złotej godzinie, gdy zachodzące słońce malowało Most Pokoju i twierdzę Narikała jednocześnie. Ten most to najlepsza fotograficzna „miejscówka” w Tbilisi.

Stojąc na Moście Barataszwili, inaczej zwanym Mostem Miłości, widok jaki miałem przed sobą zachwycał swoim urokiem nie tylko fotografów, ale każdego turystę. Most Pokoju i twierdza Narikała łączą w sobie elementy nowoczesności ze starożytnością.

Stojąc na Moście Barataszwili, inaczej zwanym Mostem Miłości, widok jaki miałem przed sobą zachwycał swoim urokiem nie tylko fotografów, ale każdego turystę. Most Pokoju i twierdza Narikała łączą w sobie elementy nowoczesności ze starożytnością.

***
Dużo by pisać o tym mieście. Nie udało mi się dotrzeć wszędzie, gdzie bym chciał, bo każdego dnia odwiedzałem inne miejsca realizując szczegółowo opracowany plan podróży. Jedynie późnym popołudniem wracałem do miasta, do hotelu. Po krótkiej regeneracji sił i odświeżeniu, brałem sprzęt i ruszałem dalej w drogę. Nie wszędzie było można korzystać ze statywu, ale wówczas trzeba korzystać z większego ISO by jednak uchwycić to, co piękne i niespotykane gdzie indziej.

Warto jest odwiedzić to miasto, warto cieszyć się jego pięknem Starego i Nowego, warto spróbować gruzińskiego klasycznego chaczapuri, które przygotowywane jest na wiele sposobów, warto przechadzać się krętymi uliczkami, podziwiając wystające balkony domów. To był naprawdę Dzień Dziecka.

Autor: Dominik Tomczyk

Tagi: , , , , , ,