Kerala – dlaczego warto? cz.1. Koczin

Kerala – stan w południowo – zachodnich Indiach. Niektórzy twierdzą, że to najlepszy rejon aby zacząć poznawać Indie. Klimat – przychylny, ludzie – gościnni, widoki – nieziemskie. I sporo w tym prawdy.
Kerala to niesamowicie malowniczy kawałek Indii. Mamy tu Morze Arabskie z zachodu, Ghaty Zachodnie ze wschodu i sieć rzek i lagun, które dodają uroku krajobrazowi. Oprócz tego oczywiście plantacje herbaty.
Kerala to też miejsce, gdzie wciąż żywe są zasady Ayurwedy i to właśnie tu warto przyjechać na zabiegi, które przywrócą nam witalność i pomogą w odnowie biologicznej naszego ciała.

W tym artykule zaczniemy opowiadać Wam o tym co warto w Kerali zobaczyć. Na pierwszy ogień – KOCZIN.

Koczin to niejako serce Kerali, choć w zasadzie jest takie nieindyjskie. Przez lata miasto było przerzucane z rąk do rąk i dlatego tak bardzo widoczne są tu wpływy portugalskie, holenderskie czy brytyjskie.

St. Francis Church, Kochi-czajkaNajpiękniejszą i najstarszą dzielnicą miasta jest tzw. Fort Koczi.
Na pewno warto odwiedzić tu najstarszy w Indiach kościół zbudowany przez Europejczyków, pod wezwaniem Św. Franciszka. Znajduje się w nim płyta nagrobna Vasco da Gama. Sam odkrywca spoczywał tu jakiś czas, ale po tym jak Portugalczycy stracili wpływy w Koczin, jego ciało zostało przeniesione do Lizbony.

W północnej części Fort Koczi mamy jeszcze jedną ciekawostkę. A mianowicie wpływy chińskie. Są to rozłożone tutaj sieci rybackie na drewnianych konstrukcjach. Do obsługi takiej sieci potrzeba minimum 4 osób.

Może Was to zdziwi, ale w Koczin znajduje się także dzielnica żydowska, gdzie zwiedzić można m.in. Synagogę Paradesi, którą wybudowano pod koniec XVI w. Tuż obok mieści się wieża zegarowa, widoczna z daleka.

W Koczin warto też odwiedzić pałac zbudowany w XVI w przez Portugalczyków. Obecnie nazywany Pałacem Holenderskim, gdyż to właśnie Holendrzy go przebudowali i udoskonalili.

Koczin ma do zaoferowania wiele, ale oprócz zabytków jest tam coś jeszcze – przepyszna kuchnia. To właśnie zapachy z lokalnych knajpek przypominają nam, że jesteśmy nie w Europie ale w Indiach!!!

c.d.n.

Autor: Joanna Biernacka