Tajlandia od kuchni.

Pora na kolejny felieton Lucy, naszej rezydentki w Azji Południowo – Wschodniej. Dziś coś dla podniebienia, czyli o tajskiej kuchni.

 

Kuchnia tajska jest wyjątkowo pikantna, aromatyczna i barwna, do tego pięknie eksponowana. Uważa się za jedną z najlepszych kuchni na świecie. Skromnie zgadzam się z tą opinią. Kuchnia tajska jest wyjątkowa. Jestem rodowitą Polką, zatem przyzwyczajona jestem do potraw głównie mięsnych, tj. kotletów czy pieczeni z wieprzowiny, przy kompozycji z ziemniakiem. Dlatego na początku mojej przygody z kuchnią tajską doznałam szoku kulinarnego. Na początku przygody z potrawami tajskimi można nawet trochę przestraszyć się. Kuchnia tajska jest zupełnie inna w smaku niż kuchnia polska, dlatego trzeba trochę cierpliwości aby ją pokochać, zwłaszcza pikantne potrawy. Mięso w kuchni tajskiej jest jedynie małym dodatkiem na talerzu, za to serwuje się dużo świeżych warzyw i roślin, co dla żołądka Polaka może okazać się szokiem. Dlatego trzeba przyzwyczajać się powoli do nowych smaków i zapachów.

fot. Popularne potrawy tajksie: Pad Thai, Gree Curry, Tom Yam i Som Tam.

Z czasem dodajemy do potraw chilli, zwiększając dawkę z miesiąca na miesiąc. Po dłużym czasie bez chilli potrawa tajska po prostu nie smakuje. Ba! Nawet polska potrawa nie smakuje jeśli dobrze nie przyprawię pieprzem. O losie! Wniosek jest tylko jeden, chilli uzależnia. I to nie jest żart. Wystarczy poczytać o właściwościach chilli a można dowiedzieć się co daje nam ta ostra magiczna przyprawa. Dlaczego warto jeść chilli? Przede wszystkim poprawia samopoczucie, człowiek robi się spokojniejszy i łagodnieje. Chilli sprawia, że nasze hormony szczęścia buzują. Działanie podobne do czekolady, a połączenie czekolady i chilli to dopiero afrodyzjak. Prócz tej wspaniałej właściwości chilli ma jeszcze wiele innych zalet, np. okazuje się, że poprawia potencję. Dlatego, kochani … nie żałujcie sobie chilli. 😉

fot. Przyprawa chilli i świeże papryczki.

Kuchnia tajska dzieli się na regiony, to oznacza, że każda część Tajlandii serwuje swoje lokalne potrawy. Najbardziej ostrą kuchnie serwuje północno – wschodnia część kraju, do tego najbardziej dziką i dziwaczną w moim odczuciu. A co jadają Tajowie ze wschodu i północnego – wschodu? Robale! Tak tak … nie żartuję, Tajowie do dnia dzisiejszego przyrządzają potrawy z różnych larw robaków, żab, węży, mrówek, ślimaków, innych skorupiaków, skorpionów, szczurów, jaszczurek, koników polnych, owadów latających, dosłownie ze wszystkiego co jest małe i biega, skacze bądź fruwa. Nie wspominając o owocach morza, bo to klasyk.

fot. Ekstremalne jedzenie: szczury, żaby, jedwabniki dostępne na lokalnym markecie oraz surowe małże.

Taką regionalną zupą w prowincji Surin, przy granicy z Kambodżą jest zupa nazywana „keng pak wan kai mod dang” , czyli liście świeżego „pak wan” z larwami mrówek. Ulubiona zupa mojego męża – Taja, serwowana w okresie Songkran w kwietniu, czyli okres Tajskiego Nowego Roku. Nie wiem jak smakuje bo zwyczajnie nie jadam mięsa, które nie było wielkości przynajmniej kurczaka przed przyrządzeniem, ale wygląda imponująco … nieprawdaż? Sama roślina „pak wan”, jest bardzo pyszna, delikatnie słodka, na jej bazie serwowane są różne inne potrawy bez robaków. Popularna zwłaszcza w prowincji Ayutthaya.

fot. zupa keng pak wan kai mod dang, z larwami mrówek.

Z pewnością te lokalne potrawy nie uraczycie w Bangkoku w miejscach turystycznych. Oprócz popularnych grillowanych robaków na Khao San Rd. lub w okolicach Nana Plaza. Dlaczego? Otóż nie wszyscy Tajowie jadają takie „cuda”. Niektórzy nawet nie jadają ostrych potraw. Kraj jest zróżnicowany etnicznie, do tego wpływy różnych kultur tj. chińskiej, hinduskiej, wietnamskiej, japońskiej, malajskiej sprawiły, że kuchnia tajska jest tak różnorodna, smakowita i piękna. Jednak najbardziej ekstremalną kuchnią tajską, wg mnie, jest właśnie kuchnia wschodnia. To kuchnia dla prawdziwych koneserów dziwnych smaków i ostrych potraw.
Więcej o kuchni tajskiej, życiu i obyczajach na wyprawach z Czajka Podróże. Zapraszam! 🙂

Autor tekstu i zdjęć: Lucy Kopiniak