Daleko, a tak blisko…

Dziś mamy dla Was pierwszy z cyklu felietonów z Tajlandii i nie tylko. Będzie o kuchni, o ludziach, o zabytkach i o wszystkim co związane z Azją Południowo – Wschodnią. Autorką cyklu jest nasza rezydentka, na stałe mieszkająca właśnie w Tajlandii – Lucy Kopiniak. Zapraszamy do lektury!

 

Podróże uczą pokory i szacunku. Uczą kim jesteśmy i jakim zapleczem kultury dysponujemy. To szybki sposób na poznanie samych siebie i własnej kultury. Zderzenie i kontrast kultur sprawia, że doznajemy małego szoku i często przewartościowujemy nasze życie. To tak, jak przeglądnie się w lustrze, w którym odbija się nasza tożsamość na tle obcego i egzotycznego świata, na tle innych wartości niż te które były nam dane. Stawiamy pytania i tezy. Rozumiemy więcej. Podróż to często poszukiwanie właściwej drogi w życiu. U bram nieznanego poznajmy siebie, kochamy i doceniamy bardziej.

Podróż do Azji Południowo-Wschodniej to wielka egzotyczna przygoda, podekscytowanie ale i strach. Przed czym? To podróż w nieznane, do świata Azjatów. Strach przed zderzeniem odmiennych kultur może być paraliżujący. Do tego dochodzi brak znajomości języka, która często nie ułatwia nam komunikacji z tubylcami. Kolejny punkt, to brak informacji o danym miejscu. Skąd niby my Polacy, którzy mieszkamy w Europie, mamy znać i wiedzieć jak zachować się aby nie urazić lokalnych mieszkańców? Czy aby na pewno Azja Południowo-Wschodnia jest bezpieczna? Czy nas nie okradną? I tak krążą w kółko pytania w głowie, podsycane nierzetelnymi informacjami z mediów. Strach ma wielkie oczy, ale czy naprawę powinniśmy bać się Azjatów? Czy aby na pewno podjęliśmy słuszną decyzję, decydując się na podróż do krainy wielkiego znaku zapytania tysiące kilometrów drogi od naszego przytulnego i znajomego gniazdka – Europy?
TAK! – podjęliście najlepszą decyzję jaką mogliście! To przede wszystkim trzy powody dla których warto i trzeba odwiedzić tereny dawnego Syjamu, byłego Imperium Birmańskiego czy Indochin. Powód pierwszy: bezpieczeństwo i gościnność. Powód drugi: wspaniałe zabytki i niesamowita kultura. Powód trzeci: Polak i Taj jak bracia. 😉

Pierwszy powód jest znaczący, nikt wszakże nie chce stracić czegokolwiek podróżując. Z drugiej strony każdy z nas chciałby czuć się swobodnie i beztrosko. I właśnie dlatego podróż do Azji Południowo-Wschodniej jest czystą przyjemnością. Azjaci są bardzo gościnni i pogodni, ponad to okazują duży szacunek do obcych. Wydają się bardziej zaciekawieni kim jesteśmy, próbują nawiązać kontakt mimo braku znajomości języka, jednak robią to za zgodą obu stron. Potrafią się zatroskać, gdy potrzebujemy choćby małej pomocy. Wówczas rzucą wszystko by nam pomóc czerpiąc z tego korzyść karmiczną. To może wydawać się dziwne dla Europejczyka, ale właśnie tak jest – to cechy Azjatów – Buddystów.

Drugi jakże ważny powód aby odwiedzić ten region świata to chęć poznawania kultury tej materialnej jak zabytki i sztuka, ale także nieskalane pomniki egzotycznej przyrody. Ważny także powód aby odwiedzić ciepły kraj zimą, kiedy w Polsce mrozy i śnieżyce. I tu znowu Azja Południowo-Wschodnia ma wiele do zaoferowania. Daleki Wschód wydaje nam się tak bardzo egzotyczny ponieważ sztuka była budowana na tle religii buddyjskiej. Ten teren Azji stanowi największą liczbę wyznawców Buddyzmu Theravada. W samej Tajlandii Buddystów stanowi aż niemalże 95% ludności. Niesamowite budowle sakralne, ale i pomniki przyrodnicze przyciągają turystów z całego świata. I tak na liście UNESCO znajdują się chociażby:

Jeden z Cudów Świata – średniowieczna świątynia Angkor Wat ( Kambodża )
Historyczna część miasta Ayutthaya i Sukhothai ( Tajlandia )
1000-ce świątyń i stup w średniowiecznym Bagan ( Birma )
Miasto Luang Prabang ( Laos )
Zatoka Ha Long i miasta tj. Hue i Hoi An ( Wietnam )

fot. Angor w Kambodży i Ha Long Bay w Wietnamie

 

fot. Ayutthaya w Tajlandii i Bagan w Birmie

 

Trzeci powód może wydawać się zabawny, ale Polak i Taj naprawdę mogą się dogadać. Owszem, można powiedzieć, że wiele nas różni, ale tak naprawdę wiele nas też łączy. I niemalże każdy kto przyjedzie do Tajlandii ma to poczucie, że to taki drugi dom, że chce tu zostać na dłużej lub dąży do tego aby tu wrócić. Dlaczego? Bo czujesz się tu wolny. Nie bez znaczenia nazwa kraju Tajlandia znaczy: wolny kraj. Ta swoboda bycia czy gospodarcza jaka panuje w Tajlandii sprawia, że życie płynie w innym tempie. Dla Polaków pojęcie wolność ma także wyjątkowe znaczenie. Druga kwestia to ludzie, którzy mimo innego koloru skóry i wyznania są bardzo podobni do nas. Tajowi lubią biesiadować, śpiewać, tańczyć i żartować. Nie wywyższają się i okazują szacunek. W towarzystwie Polaków czują się dość swobodnie. To ważne dla Azjatów.

 

 

fot. Moi znajomi Tajowie – biesiady i zabawa

 

Kolonializm jaki miał miejsce dwa wieki temu ze strony Anglików czy Francuzów sprawił, że Tajowie drżeli o własny kraj i o wolność, którą tak kochają. Mogłabym wiele jeszcze przytoczyć argumentów, ale nie chcę zdradzać wszystkiego. Bo o tym i nie tylko opowiadam na wycieczkach właśnie w Tajlandii.
Dlatego zapraszam gorąco na kolejne zajawki literackie by ruszyć w niezapomnianą podróż z Czajka Podróże do świata Buddystów. Pakować walizki! 😉

Autor tekstu i zdjęć: Lucy Kopiniak