Maroko – kraj herbaty…

Co widzisz oczami wyobraźni, kiedy słyszysz słowo Maroko? Co Ci się kojarzy z tym krajem? Magiczne miasta jak Marrakesz, Fez czy Casablanca, piaski Sahary po horyzont, ośnieżone szczyty Atlasu, zamki obronne z gliny, bajkowe pałace, drzewa arganowe i skaczące po nich kozy, nierzeczywisty wręcz błękit oceanu, zapach tajine… Aż chciałoby się od razu kupić bilet żeby zanurzyć się w tej bajce.

Nam Maroko kojarzy się też z herbatą i to właśnie o niej będzie dzisiejszy wpis. Jak mówi marokańskie przysłowie: Herbata musi być mocna jak życie, słodka jak miłość i gorzka jak śmierć.

Parzenie herbaty urasta tu niejako do rangi całego rytuału. Kolejno następujące po sobie czynności, sposób przyrządzania, akcesoria. Mimo, że herbata stała się napojem narodowym dopiero w XIX wieku, współczesne Maroko nie istnieje bez tego naparu. Marokańska herbata jest bardzo słodka i zawiera sporo liści świeżej mięty.

Maroko_www.czajka.travel.pl_1Jeśli będziecie mieli okazję odwiedzić marokański dom, zwróćcie uwagę na drobne szczegóły.
Herbatę zwykle przyrządza pan domu i to przed nim stoją wszystkie akcesoria, zwykle na pięknej tacy. Znajdziemy tam więc charakterystyczny imbryczek, małe szklaneczki, świeżą zieloną herbatę, cukier i liście mięty. Gospodarz rozpocznie ceremoniał wezwaniem do Allaha – Bismi’llah. Kolejno wrzuci do imbryczka 2-3 łyżeczki herbaty, następnie doleje trochę wrzątku, potrząśnie i wodę wyleje aby pozbawić herbatę goryczy. Następnie wrzuci do imbryczka liście mięty i cukier oraz ponownie zaleje wrzątkiem. Taki napar musi odstać kilka minut. Po tym czasie pan domu wleje odrobinę naparu do szklanki, przeleje ją znów do imbryczka, znów do szklanki i ponownie do imbryczka. Następnie po skosztowaniu odrobiny i akceptacji smaku, wszystkie szklanki zostają napełnione.

Zaproszenie na herbatę w Maroko jest oznaką gościnności, więc jeśli chcemy żyć w zgodzie z gospodarzem raczej należy z takiego zaproszenia skorzystać i delektować się tym naparem w dobrym towarzystwie. Można poprosić o dolewkę, ale trzecia szklaneczka może być odczytana jak nadużycie gościnności.

Maroko to kraj, gdzie każda rozmowa, dobijanie targu czy zwykłe spotkanie zaczyna się od herbaty. Nie spiesz się więc z zakupami, wypij najpierw herbatę a potem przejdź do interesów 🙂

Autor: Joanna Biernacka